Kategorie

Wrzesień 2016
P W Ś C P S N
« Sie    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Polecane

Są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie bez nich życia. Mają swoje ulubione festiwale filmowe, na które jeżdżą co roku, uzależniają od nich urlopy, oszczędzanie, za nic w świecie nie zrezygnują z przyjazdu. Nawet jeśli do nich nie należysz, jesteś po prostu niedzielnym widzem, warto chociaż raz w życiu odwiedzić festiwal filmowy.
To okazja do zobaczenia filmów, które nigdy nie trafią do kin, a jeśli, to do nielicznych studyjnych, gdyż nie przyciągną masowego widza. Ciekawe fabuły i dokumenty z różnych stron świata, opowiadające o ważnych sprawach albo o zwyczajnych ludziach, poszerzą nasze horyzonty, mogą obudzić marzenie o podróży czy zainteresowaniu się nową dziedziną.
Będziemy także na bieżąco z filmami, które zdobywają nagrody i wyróżnienia. To też powód, dla którego dobrze jest śledzić wirtualnie kilka wybranych festiwali na świecie, orientować się, jakie filmy są na nich wyświetlane i nagradzane, by czerpać z nich wskazówki w tworzeniu listy rzeczy, jakie chcemy obejrzeć.
Festiwal filmowy to też niezwykła atmosfera, tętniąca życiem, a jednak bardzo kameralna, gdzie nierzadko widzowie i twórcy jak gdyby nigdy nic siedzą obok siebie, a także towarzyszące wydarzenia muzyczne, artystyczne czy kulinarne.

Po "Igrzyskach śmierci" przyszła fala podobnych książek i filmów dla młodzieży, pokazujących bohaterów, przeważnie w ich wieku lub parę lat starszych, na tle zrujnowanego katastrofą lub wojną świata, autorytarnej władzy i społeczeństwa podzielonego dla kasty lub odizolowanych grup. Zamiast narzekać na powtarzalne schematy w kolejnych takich produkcjach można zastanowić się, dlaczego nastoletnie dystopie są tak popularne.
Każdy z nasz, chodząc do kina, chce odnaleźć w nim odbicie siebie – albo obraz lepszego życia, do którego może chcieć dążyć, albo postaci przeżywające podobne do naszych problemy i dramaty. Nawet kiedy film ma zapewnić wyłącznie rozrywkę, musimy znaleźć w nim coś, co możemy w jakiś sposób odnieść do siebie, nawet gdy chodzi tylko o wzbudzenie sympatii.
Nastolatki wciąż tak chętnie chodzą do kina na filmy o dystopijnej przyszłości, bo postaci stworzone są tak, aby mogły się z nimi identyfikować, To czas, kiedy marzy się o wzniosłych czynach, przygodach i szukaniu swojego miejsca w świecie. Spójrzmy na bohaterów i bohaterki – buntują się przeciwko zastanemu porządkowi, chcą skończyć z tym, co uważają za zło. Albo poświęcają się, walczą o siebie i bliskich, albo okazują się wyrzutkami nie pasującymi do otaczającego świata, muszą więc je sobie stworzyć. Przy tym stają się uwielbiane i popularne, przeżywają romantyczne wątki, a do tego wciąż mają wątpliwości i rozterki. To postaci, z którymi nastolatki chcą się identyfikować.

Każdego roku do kin trafia mnóstwo nowych filmów, z których tylko niewielka część po upływie lat wciąż jest znana i zapamiętywania. Jak wyłowić z tego morza perełki? W jaki sposób nadrabiać zaległości i zadbać o swoją własną edukację filmową?
Dobrym sposobem dla początkujących kinomaniaków są wszelkiego rodzaju listy i rankingi filmów, które trzeba znać. Najlepiej, aby tytuły były okraszone opisami. Nie będą to dzieła zawsze najciekawsze, niektóre jednak nie przejdą próby czasu i nie trafią do dzisiejszego widza przyzwyczajonego do dynamicznego montażu i określonych sposób opowiadania historii. Zawsze będą to jednak ważne kamienie milowe, czasem obrazy nowatorskie na swoje czasy, inspirujące późniejszych twórców.
Dobrze zapoznawać się kolejno z dorobkiem reżyserów, których filmy przypadną nam do gustu, oglądanie wszystkiego z ulubionym aktorem, czy na przemian największe klasyki i nowości z ulubionych gatunków.
Kiedy mamy ochotę coś obejrzeć, ale nie bardzo wiemy co, dobrze jest też po prostu zapytać znajomych. W dobie facebooka to bardzo łatwe. Jeżeli chcemy otrzymać polecenia, które trafią w nasz gust, opiszmy, na jaki klimat i bohaterów mamy ochotę, jaka tematyka nas interesuje oraz jakie filmy lubimy – wtedy łatwiej będzie coś wybrać.

Zapytani o filmy na randkę na kanapie przed telewizorem ludzie przeważnie wymienią "Pamiętnik", "To właśnie miłość", "Nothing Hill", ewentualnie nowszy i młodzieżowy "Zmierzch". Czy jednak na wieczór we dwoje nie warto wybrać jednak czegoś mniej oczywistego?
Ciekawą propozycją może być wspólne oglądanie adaptacji baśni czy filmów fantasy. W końcu przed drugą połówką nie powinniśmy niczego ukrywać, a jaki w ogóle sens miałoby ukrywanie, że mamy w sobie coś z dziecka i łatwo się wzruszamy. Obejrzyjcie więc – jeżeli oczywiście lubicie takie klimaty – przygody Harry'ego Pottera, "Opowieści z Narnii" czy jedną z wielu ostatnio opowiedzianych na nowo klasycznych baśni.
Można też wybrać filmy przygodowe, takie jak "Piraci z Karaibów".
Z kolei jeśli oboje jesteście wielbicielami raczej ambitniejszego kina, możecie obejrzeć film Woody'ego Allena, Pedro Almodovara, Alehadra Inarritu. Możecie też zaplanować całą serię filmowych randek w domu, przygotować przekąski, wino i zorganizować seanse oskarowych filmów – czy to nominowanych do kolejnej nagrody, czy też wygranych w jednej lub wszystkich najważniejszych kategoriach na przestrzeni ostatnich lat czy nawet wcześniejszych. Oglądanie filmów będzie nie tylko okazją do spędzenia czasu razem, ale też inspirujących rozmów.

Zbigniew Cybulski, choć od jego przedwczesnej śmierci upłynęło 50 lat, wciąż należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ba, już za życia charakterystyczna gra, sposób bycia i ubierania się, które przenikały także do filmów, w których występował, zapewniły mu miano aktora kultowego.
Jednym z pierwszych ważnych filmów w jego karierze był "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy, rozgrywający się tuż po zakończeniu II wojny światowej.
W karierze Zbigniewa Cybulskiego znaleźć można filmy, które z całą pewnością mogłyby przypaść do gustu widzom zagranicznym. Jednym z nich jest "Do widzenia, do jutra", w którym oprowadza po Polsce – i swoim życiu, bowiem wiele pobocznych wątków z filmu zostało z biografii aktora – córkę francuskiego konsula, Marguerite, Ten film przypomina wiele późniejszych hollywoodzkich obrazów, gdzie bohaterowie spotykają się tylko przez jeden dzień albo w długich odstępach czasu, a mimo to zawiązuje się romantyczna historia. Podobnie rzecz ma się z "Pociągiem", gdzie mamy do czynienia z przypadkowym spotkaniem dwójki ludzi w podróży.
Również wart obejrzenia jest kameralny dramat "Niewinni czarodzieje" czy wymieniany wśród najważniejszych dzieł polskiej kinematografii kostiumowy "Rękopis znaleziony w Saragossie".

Wydaje się, ze parodia i pastisz kojarzą się z żartami nienajwyższych lotów, kierowanymi raczej do chłopców w wieku dojrzewania i niezbyt ambitnych widzów. Zdziwi się pozytywnie ten, kto tak myśli, bo obejrzeniu brytyjskiej komedii "Kryptonim UNCLE". Film zgrabnie żongluje schematami klasycznych filmów szpiegowskich, wprowadza ciekawą dynamikę pomiędzy postaciami i piętrową intrygę, której rzeczywiście nie sposób odkryć przed końcem seansu. A przy tym jest autentycznie zabawny, co wszystko razem sprawia, że mamy do czynienia z naprawdę wciągającą produkcją.
Akcja przenosi widzów do lat 60-tych. Agencji wywiadów dwóch wrogich mocarstw zza żelaznej kurtyny, Napoleon Solo (w tej roli Henry Cavill, znany z najnowszych odsłon filmowych przygód Supermana) i Ilya Kuryakin (Armie Hammer) muszą połączyć siły, aby rozpracować międzynarodową organizację przestępczą i udaremnić jej zamiary zdobycia broni nuklearnej. W to wszystko wplątuje się Gaby Teller (Alicia Vikander), córka naukowca, który może być kluczem do rozwiązania sprawy. Chociaż fabuła wydaje się przewidywalna i wiadomo, że z piętrzących się kłopotów bohaterowie raczej wyjdą cało, to film potrafi zaserwować i momenty niezłego zaskoczenia.

Kiedy humor serii o Austinie Powersie nie jest w twoim guście, ale masz ochotę obejrzeć pastisz filmów i Jamesie Bondzie czy Jasonie Bourne'ie, te tytuły powinni przypaść ci do gustu.
„Kingsman: Tajne służby” to obraz, który przemknął bez większego echa, a jest na pewno rzeczą, którą przyjemnie się ogląda. Choć jest, owszem, trochę nierówny i niektóre efekty specjalne czy żarty zdają się nie pasować do całości, to ma za toi i takie sekwencje i dialogi, które wbijają w fotel i zapadają w pamięć. Łączy bondowskie gadżety i garnitury ze szkoleniami testami kadetów jak z „Facetów w czerni” czy „Top gun”. Kingsman to organizacja szpiegowska działająca ściśle tajnie i ponad państwami, zawsze składająca się z tej samej liczby członków, nazywających się imionami rycerzy Okrągłego Stołu. Po śmierci jednego z nich do grupy rekrutów, z której ma zostać wyłoniony jego następca, trafia Eggsy – chłopach z angielskiego blokowiska, wyróżniający się na tle przedstawicieli młodych elit. Nietrudno zgadnąć, że będzie miał swój udział w ratowaniu świata. Film bawi się oczywistymi schematami z serii o agencie 007, momentami jakby sami bohaterowie byli ich całkowicie świadomi, do tego świetna rola Collina Firtha.

Choć opinie o polskiej kinematografii wciąż są nienajlepsze, czym zasłużyła sobie wysypem coraz bardziej wtórnych komedii sprzed kilku lat, to jednak na przestrzeni dekad jest wiele klasyków już w tej chwili, które warto zobaczyć, a chociaż osadzone są w lokalnej rzeczywistości, nie wypadłyby źle pod względem pomysłów i scenariuszy na tle amerykańskich produkcji.
„Deja vu” (reż. Juliusz Machulski) – film z 1989 roku z Jerzym Stuhrem, międzynarodowe pojedynki mafijne w Związku Radzieckim zmieniający w komedię pomyłek.
„Kiler” (reż. Juliusz Machulski) – perypetie taksówkarza przez pomyłkę uznanego za płatnego zabójcę to szalony (a przy tym udany i zgrabnie zagrany) scenariusz, którego nie powstydziłoby się Hollywood. Zresztą, swego czasu pojawiła się plotka co do zainteresowania jego adaptacją. Szkoda, że nic z tego nie wyszło. Film świetnie broni się po latach.
„Rejs” (reż. Marek Piwowski) – klasyk i kopalnia niezapomnianych cytatów. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich filmów.
„Jak rozpętałem drugą wojnę światową” (reż. Wojciech Chmielewski) – dwuczęściowe przygody Franka Dolasa, wplątanego w tryby historii i ściągającego na siebie kłopoty, by zawsze się z nich wywinąć, mimo upływu lat wciąż są autentycznie zabawne.

Zabieg zmiany obsady znanego filmu w nowej wersji na żeńską, jak pokazały kontrowersyjne i negatywne opinie wokół remake'u "Pogromców duchów" jeszcze przed jego powstaniem, jest sprawą raczej ryzykowną. Mimo to na fali odświeżania uwielbianych produkcji i prób zaskoczenia przy tym widzów na coraz to nowe sposoby, powstać ma żeński remake "Ocean's 11". Wątpliwości budzi, gdy mowa o próbach naprawienia zbyt małego udziały kobiet w kinie i niedostatku rozbudowanych, wielowymiarowych głównych postaci żeńskich w masowych produkcjach, podmiana płci bohaterów ze starszych filmów czy komiksów zamiast budowania zupełnie nowych ciekawych postaci. Wygląda na to, że producenci tym razem odrobili lekcję, gdyż nowa wersja "Ocean's 11" z damską główną obsadą ma być nie powtórzeniem poprzedniego scenariusza z prostą podmianą, ale będzie logicznie z nim powiązana, wprowadzając alternatywną ekipę. Główna bohaterka grana przez Sandrę Bullock ma być siostrą Danny'ego Oceana (George Clooney). Celem misternie zaplanowanego wielkiego włamu ma zaś tym razem być cenny naszyjnik, w którego kradzież bohaterki wrobią skorumpowanego właściciela galerii sztuki.
Niedawno pojawiła się wieść, że w filmie wystąpi Rihanna Do tej pory wiadomo, że w obsadzie znalazły się też Cate Blanchett, Helena Bonham Carter, Mindy Kaling i Anne Hathaway.

Latem w kinach królowały filmy superbohaterskie i animacje dla dzieci. Jesienią w repertuarze kin pojawi się kilka pewnych hitów, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie.
Na początek we wrześniu swoją premierę będzie mieć trzecia część „Dziennika Bridget Jones”. Akcja komedii, w której znów zobaczymy Renée Zellweger, rozgrywa się 14 lat po wydarzeniach z wcześniejszych filmów. Tydzień później można wybrać się z najmłodszymi na animowane „Sekretne życie zwierzaków domowych” twórców uwielbianych Minionków.
W październiku będzie można obejrzeć „Inferno”, najnowszą ekranizację powieści Dana Browna, a fani serii „Underworld”czekają już na piątą odsłonę serii o wampirach.
Końcówka roku to czas, na który czekają miłośnicy fantastycznych klimatów. Swoje premiery będą miały wtedy trzy ważne dla nich filmy. W listopadzie pierwszym będzie „Doktor Strange”, w którym w postać z komiksów Marvela wciela się Benedict Cumberbatch, znany dzięki roli Sherlocka Holmesa w znakomitym miniserialu BBC. W tym samym miesiącu film „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” przeniesie fanów magii i Harry'ego Pottera do Stanów Zjednoczonych pierwszej połowy dwudziestego wieku.
W grudniu co roku pojawia się w kinach film będący częścią widowiskowej serii. Kolejny, ósmy epizod „Gwiezdnych wojen” zobaczymy co prawda dopiero w roku 2017, ale wcześniej czeka nas „A Star Wars Story: Rogue One”, poboczna historia, w której zobaczymy wielu znanych aktorów.

Czy jest coś, co możesz zrobić, żeby wyrównać układ sił, nie wywołując przy tym awantury? Na pewno warto, żebyś nauczyła się delikatnego odmawiania – w taki sposób, żeby nie tylko nie urazić ego swojego faceta, ale może nawet przemycić mu jakiś drobny komplement. Jeśli na przykład musisz trochę popracować, powiedz mu, że uwielbiasz spędzać z nim czas, ale że jest tak seksowny albo tak przystojny albo tak ciekawie opowiada, że po prostu nie mogłabyś się powtrzymać i jego obecność cały czas by Cię rozpraszała. Jeśli powiesz to z zalotnym błyskiem w oku, facet powinien dostrzec, że to komplement. Warto też, żebyś zawsze starała się podkreślać, że czasem musisz pobyć sama, ale to nie znaczy, że nie lubisz być z nim – to ważne, żeby facet zrozumiał, że go w ten sposób nie odrzucasz. Często konflikty na tym tle pojawiają się w momencie, kiedy facet dysponuje nadmiarem wolnego czasu – nie ma nic ciekawego do roboty po pracy, nie oddaje się żadnemu hobby. Wtedy może mu być trudno zrozumieć, że Twoje życie toczy się trochę inaczej i że Tobie trochę samotności jest bardzo. Dlatego warto pomyśleć o tym, żeby zachęcać takiego faceta do realizowania jego pasji i organizowania sobie czasu tak, żeby zaczął doceniać zarówno momenty razem, jak i te, kiedy w spokoju może się zajmować swoimi sprawami.

Wyobraź to sobie – jesteś zmęczona po pracy i marzysz tylko o tym, żeby się położyć… a on dzwoni i pyta, kiedy do niego przyjedziesz, bo przecież nie widzieliście się już tak skandalicznie długo – aż od wczoraj! A kiedy próbujesz mu wytłumaczyć, że nie czujesz się najlepiej, on z miejsca się obraża i zaczyna Ci robić wyrzuty, że go nie kochasz i nie dbasz o jego potrzeby… Albo kiedy masz przed sobą coś ważnego do zrobienia – jakiś projekt albo egzamin – i po prostu potrzebujesz czasu, żeby w spokoju się przygotować i trochę popracować… a on nawet nie próbuje Cię wspierać, tylko wytyka Ci, że zupełnie o nim zapominasz i że jesteś beznadziejną partnerką, bo przecież Wasz związek powinien być na pierwszym miejscu, bo jest znacznie ważniejszy niż Twoja kariery czy Twoje plany… Znasz to? Życie z takim mężczyzną potrafi być bardzo przytłaczające… Z czasem zaczynasz się czuć jak w klatce i chociaż naprawdę Ci na nim zależy, mniej lub bardziej świadomie robisz wszystko, żeby chociaż na chwilę uwolnić się od jego natarczywej obecności. BO to tak jest, że trzeba iść do przodu bez tego każdego rodzaju chwil. Ale pamiętajcie, że każdy z nas chce tego i pamięta, by próbować być sobą. W każdej chwili.

Ale może być też tak, że problem leży głębiej. Może nie czujesz się pewnie w tej sferze życia, może nie bardzo wiesz, jak pielęgnować swój seksapil, może chciałabyś być bardziej otwarta ale coś blokuje cały Twój erotyczny potencjał? Wiele kobiet ma podobne problemy. Jedne mają kompleksy i nie za dobrze czują się w swoim ciele, inne tkwią w szponach zahamowań albo negatywnych przekonań o seksie, jeszcze inne po prostu nigdy nie odważyły się w pełni zaakceptować swojej seksualności. Albo po prostu nie miały ku temu zbyt wielu okazji… Jeśli i Ty jesteś w tej grupie, głowa do góry. Uwolnienie Twojego potencjału jest znacznie łatwiejsze, niż myślisz. Masz w sobie potężną energię, musisz ją tylko odnaleźć i pozwolić jej działać. Tysiącom kobiet już się to udało – jeśli chcesz stać się jedną z nich, koniecznie obejrzyj to krótkie nagranie. Czy byłaś kiedyś w związku, w którym mężczyzna najchętniej nie odstępowałby Cię ani na krok? I nie mam tu wcale na myśli tej początkowej fazy znajomości, kiedy nie możecie się od siebie oderwać… Czy byłaś kiedyś z facetem, który po prostu nie potrafił być sam i domagał się, żebyś poświęcała mu każdą możliwą chwilę? Czy aktor ma takie wybory, nie wiadomo, ponieważ to jego zawód.

Nie chodzi o to, że nie jesteś atrakcyjna – oczywiście, że jesteś, bo początkowo przecież facetów przyciągasz. Dopiero później zaczyna im czegoś brakować. Może więc tak bardzo skupiasz się na byciu niezależną, pewną siebie i ciekawą partnerką do rozmowy, że zapominasz o podkreślaniu swojej seksualności. To wszystko oczywiście są ważne rzeczy, ale jeśli już na początku, w tym teoretycznie najgorętszym okresie relacji brakuje między Wami napięcia na gruncie erotycznym, nie wróży to zbyt dobrze na przyszłość, prawda? Część kobiet niechętnie odsłania tą stronę swojej natury, bo wydaje im się, że jeśli za szybko zagrają tą kartą, facet je wykorzysta, a potem się zniechęci. Ale sama widzisz, że odkładanie tego na przysłowiowe jutro też nie za bardzo się sprawdza… Zaakceptowanie i okazywanie swojej seksualnej strony jest jeszcze bardzo dalekie od bycia łatwą, da się to pokazać zupełnie niewinnie – bo nie chodzi o to, co z danym facetem robisz, tylko jaka energia z Ciebie emanuje. Jeśli więc Twoim problemem jest znalezienie równowagi pomiędzy byciem kobietą z zasadami a pobudzaniem wyobraźni faceta, sprawdź, jak pogodzić te dwie sprawy już od pierwszego spotkania. Bo aktorstwo jest wymagające.

Dostaję czasem wiadomości od kobiet, które od dawna nie mogą ułożyć sobie życia uczuciowego. Niby poznają jakichś mężczyzn, umawiają się na randki, czasem może nawet zaczynają myśleć o związku… a wtedy facet szybko się wycofuje i zawsze powtarza to samo: nie ma między nami chemii. Za pierwszym razem mówi się: trudno. Za drugim może powoli zaczynasz się tym niepokoić. Za trzecim, czwartym i piątym ten złowieszczy brak chemii brzmi już jak wyrok – i powoli zaczyna odbierać Ci wiarę w to, że kiedyś w końcu Ci się uda. Co może wydawać się nieco dziwne – często takie kobiety są naprawdę atrakcyjne, mają poukładane życie w innych dziedzinach, znają swoją wartość, wiedzą, czego chcą od życia i od swojego partnera… ale jakoś zupełnie nie układa im się z facetami. Co to znaczy, jeśli któryś z kolei facet mówi Ci, że nie czuje chemii? Trudno to uznać za przypadek, prawdopodobnie więc coś jednak jest na rzeczy…Czym w zasadzie jest ta mityczna chemia? Większość ludzi rozumie pod tym pojęciem przyciąganie, erotyczne napięcie, pożądanie, podszytą seksualnością fascynację drugą osobą. Chyba więc warto się zastanowić, czy przypadkiem nie zaniedbałaś tej strony swojej osobowości. Bo aktor musi posiadać osobowość, nawet jeśli nie chce.

oczywiscie to nic pewnego, nie mam się nastawiać ale ta radość w oczach mamy… że ma szansę dziecka się z domu pozbyć :'(
bo ona w moim wieku to już rok mężatką była ! mam chce się z wujkiem dogadać, żeby odkupić od niego mieszkanie…
mieszkanie jest w sam raz dla dwóch osób a Adrian Gucia chce…
z resztą bo ja wiem czy chciałabym np już z nim mieszkać :p
ja wiem, że to tak za rok by był mam uraz na cały dzień :p
niby dziecko od kumpla a ciągle u dziadków jest a sypialnia nade mną więc czułam się jakbym ja te dziecko miała w pokoju obok :<
życzę twojej siostrze aby Lenka w nocny smacznie spała 😀
a rano to tam może szaleć 😀 w granicach rozsądku jaki maluszek
staram się zachwycić ale
nie wyspałam się przez dziecko co o 2 w nocy zaczęło płakać i nie chciało przestać niby tak
raz na ruski czas możemy jechać razem z Pat i Cie wspierać
my po ryneczku a Ty na uczelni 😀
29. 03. 2016 22:41
Magda Kapłańska
ja z siebie też 😀
tylko on też troche cep jes
wie, że jego przedmiot to zapchajdziura a ciśnie dużymi tekstami w nas
laseczka z druga grupa prawie nic nie robi bo ona nie lubi kazać studenciakom czytać
ale tzreba cierpieć jak się okienka nie chciało zobaczymy 😉
a zaraz idę spać, i zaś bez tekstu na Milosza
wróć, ostatnio zaczęłam czytać Justyne de Sada więc noo
czasem czytam jakieś teksty na niego

Nie dociera do niego, że to czy tamto jest dla Ciebie bardzo ważne i że potrzebujesz jego wsparcia czy choćby obecności. Musisz mu to długo tłumaczyć, prosić, negocjować – i może dopiero wtedy łaskawie się zgodzi… ale i tak będzie Ci potem długo wypominał, jak dużo dla Ciebie zrobił. Jeśli Twój facet zachowuje się właśnie w taki sposób, nie mam dla Ciebie zbyt dobrych wieści. Umawiasz się z egoistą i jeśli Wasza relacja już teraz napotyka takie problemy, trudno oczekiwać, że później będzie lepiej…Nie powiem Ci, że powinnaś go rzucić… bo taką decyzję powinnaś podjąć samodzielnie i w zgodzie ze swoimi uczuciami. Ale na pewno warto się zastanowić, czy rzeczywiście chcesz spędzić życie u boku kogoś, kto nigdy nie będzie potrafił nawet przez krótką chwilę postawić Ciebie na pierwszym miejscu…Jeśli to nie pierwszy egoista w Twoim życiu, prawdopodobnie niezbyt dobrze potrafisz ich rozpoznawać na bardzo wczesnym etapie znajomości… Ale nie martw się, są na to sposoby. Już na poziomie pierwszej rozmowy z facetem jesteś w stanie przejrzeć jego intencje czy ważne dla niego wartości – i zdecydować, czy masz do czynienia z fajnym facetem czy egoistycznym podrywaczem. Uważam, że to bardzo istotna umiejętność, bo może Ci oszczędzić mnóstwo czasu i przede wszystkim uchronić Cię przed złamanym sercem

Stawia Ci mnóstwo reguł i zasad…ale sam ich nie przestrzega. To facet, który chce, żebyś była wobec niego w porządku, ale nie bardzo się przejmuje tym, żeby być w porządku wobec Ciebie. Może zawsze chce wiedzieć, gdzie i z kim jesteś, bo czuje się o Ciebie zazdrosny… ale zupełnie nie przeszkadza mu to w prowadzeniu bogatego życia towarzyskiego za Twoimi plecami. 3. Umniejsza Twoje sukcesy To on musi być w Waszym związku tym bardziej zdolnym, fajniejszym, ciekawszym. Kiedy w Twoim życiu dzieje się coś dobrego albo kiedy osiągasz sukces, on zawsze znajdzie sposób, żeby umniejszyć znaczenie tego wydarzenia. Obroniłaś doktorat z fizyki kwantowej, wygrałaś ważny maraton, no i co z tego? Przecież nie ma w tym nic trudnego. Spójrz tylko, z jakimi trudnościami on musi się codziennie zmagać! 4. Musisz go prosić o każdą drobnostkę Bardzo rzadko robi coś dla Ciebie z własnej woli. Czasem musisz go prosić nawet o to, żeby pojechał z Tobą na wakacje albo poszedł do kina – bo wcale nie jest dla niego oczywiste, że pewne rzeczy fajnie jest robić razem. Poza tym, nie za bardzo mu się przecież chce. I tak jest, że trzeba działać na własna rękę z filmem i innymi prostymi sprawami, bo gwiazdą kina nie łatwo zostać.

Chyba każda kobieta choć raz w życiu spotkała na swojej drodze kompletnego egoistę – i zupełnie straciła dla niego głowę. Z jakichś powodów egoiści wydają nam się atrakcyjni… może chodzi o to, że są tacy bardzo pewni siebie? Ale atrakcyjność to jedno, a próby zbudowania związku z takim zapatrzonym w siebie facetem to już zupełnie inna para kaloszy… w większości przypadków taki związek jest jak droga przez mękę i prędzej czy później kończy się ogromnym rozczarowaniem. Oszczędź sobie czasu i nerwów i już teraz sprawdź, czy umawiasz się z egoistą! Oto 4 sygnały, które powinny zapalić Ci w głowie czerwoną lampkę: 1. On jest zainteresowany głównie sobą Nie pyta, co u Ciebie – raczej dzwoni, żeby Ci opowiedzieć, co ciekawego on sam właśnie robi. Kiedy próbujesz mu o czymś opowiadać, nie zgłębia Twojej sytuacji, tylko zaczyna mówić o czymś mniej lub bardziej podobnym, co mu się kiedyś przytrafiło. Słucha Cię uważnie głównie wtedy, kiedy mówisz o nim. Wszystko, co ważne dla Ciebie, jakimś cudem wylatuje mu z głowy. Bo to tak jest z tym filmem, że lepiej go obejrzeć niż nie kiedy mamy czas, a wówczas gdy nie mamy nie oglądać. Taka jest natura tematu i chwili naszego wejścia w życie oraz jego.

Wzajemnie! Udanego wywiadu! gratuluje dzieciaczków Madzia! 😀 juz wywiady robisz? ależ ja zacofana wczoraj miałam ostatni ale nie mam weny go przepisać, Pisarek tak mi namieszał dzisiaj i nie wiem jak zrobić analizę a xza tydzień tzra oddaćm + prace na pźniczke Miłosza i Rygielską (y) Woźniczka to kij, część rzeczy pije z licencjata ach te studia… tęskno mi haha 😀 poradzisz sobie Madzia. Ty to wiesz, ja to wiem.. a kosmos to już w ogole 😛 haha chciałabym ja własnie musze zobaczyć jak rekrutacja na te zaoczne przebiega i chce się zapisać juz w tym tygodniu 😀
Wiecie jaka mam swietna pracę? Dzisiaj sobie pilismy wino, pozniej whisky, pizzę zamówiliśmy i w ogole nie pracowaliśmy :gratuluję istna praca marzeń 😉
wgl planujemy się pod koniec czerwca spotkać… może znajdziesz dla nas czas :> ?
A moze Wy wpadniecie do mnie na weekend?! ale to dopiero pod koniec mogę jak się z sesją uporam, nie wiem co na to reszta :>Mam nadzieje ze uda Wam się wyrwac! lece na kolejny wywiad miłego dnia napisałam do Marty (tej pierwszej) z gratulacjami a ona, że następna w kolejce jestem jaa pff gadam, że n bardzo a ona mi, że tez tak gaała mama mówi, że się zmiiła kiedyś bunt na 100% tatuaże i wiadomo, ze film jest super!

Film sensacyjny to odmiana rodzajowa filmu fabularnego. Cechą tego filmu jest fakt, że ważna nie jest treść, lecz sposób przedstawiania tej oto treści. Utwór należący do tej odmiany rodzajowej posiada pewnego rodzaju intrygę oraz wątek główny, który przedstawia rozwój wydarzeń dziejących się przez te intrygę. Najczęściej fabuła filmu trzyma w napięciu widza. Często pojawiają sie tam niespodziewane zwroty akcji. Istnieją tam wątki poboczne, dzięki którym akcja filmu sensacyjnego przyspiesza się. Nie ma tak wątków pozafabularnych, które nie mają żadnego związku z fabułą. Film sensacyjny obejmuje takie gatunki jak: film szpiegowski, film gangsterski, film kryminalny, film detektywistyczny, film policyjny, thriller, western, a także film wojenny. Od końca wieku XX film jest dominowany przez film akcji. W dzisiejszych czasach często te dwa odmiany filmów są mylone albo utożsamiane ze sobą. Film sensacyjny został wyróżniony jako jeden z trzech sposobów kształtowania głównego wątku. Przykładem filmu sensacyjnego jest film 'Północ, północny zachód'. Powstał on w roku 1959. Reżyserem filmu jest znany producent filmowy Alfred Hitchcock. Głównym bohaterem tego klasyku jest Cary Grant, który grał Rogera O. Thornhilla.

Western jest jednym z gatunków filmu fabularnego. Akcja takich utworów dzieje się w czasach kolonizacji na terenach zachodnich stanów USA, które są nazywane Dzikim Zachodem. Klasyczny western posiada swoje własne charakterystyczne cechy. Pierwszą z nich jest fakt, że tematyka filmu związana jest z wydarzeniami historycznymi na Dzikim Zachodzie w drugiej połowie XIX wieku. Najczęstszym tematem podejmowanym jest wojna secesyjna lub wojna z Indianami. Kolejną cechą jest wyraźnie zarysowana fabuła. Najczęściej jest to walka dobrych ze złymi. Główny bohater jest zazwyczaj szeryfem, kowbojem lub należy do sił ludzi pozytywnych. Bierze on udział w walce ze złem. Odznacza się wielka odwagą oraz szlachetnością. Rzeczą, która musi pojawić się w westernie jest strzelanina, bójka albo pościg konny. Bardzo ważny jest także krajobraz. Przeważnie są to rozległe prerie oraz skaliste wąwozy. Pierwszy western powstał w 1903 roku i nazywał się 'Napad na ekspres'. Reżyserem tego filmu był Edwin Porter. Pierwszym westernem dźwiękowym był film 'W starej Arizonie'. Powstał w roku 1928. Najbardziej znanym filmem tego gatunku jest film 'Rio Bravo'. W tym filmie stworzonym w 1959 roku brał udział John Wayne.

Horror jest znany również jako fantastyka grozy. Jest to odmiana fantastyki. Polega ona na kreowaniu świata na wzór rzeczywistości. Wprowadza się później zjawiska przeczące prawom zachodzącym w otaczającym nas świecie. Horror ma na celu wprowadzenie charakteru grozy, obrzydzenia albo szoku. W fantastykach grozy zazwyczaj można znaleźć postacie fantastyczne takie jak: wilkołaki, wampiry, demony oraz duchy. Jednak nie zawsze się oni pojawiają w horrorach. Te filmy mogą zawierać także naturalne zagrożenia. Najczęściej są to osoby chore psychicznie, gwałciciele, choroby lub groźne zwierzęta. Horrory mają swój początek na przełomie XIX i XX wieku. Pierwsze filmy grozy to: 'Gabinet doktora Caligari', 'Zmęczona śmierć' oraz najbardziej rozpoznawalny 'Nosferatu- symfonia grozy'. Filmy takie jak 'Dzwonnik z Notre Dame' oraz 'Upiór w operze' powstały w latach 20 w Hollywood. W latach 30 bardzo popularna stała się postać Draculi, Frankensteina oraz Mumii. Po drugiej wojnie światowej w blasku sławy pojawiły się horrory zawierające elementy science-fiction. Najbardziej charakterystyczne horrory z lat 60, 70 oraz 80 to serie 'Koszmar z ulicy Wiązów', 'Lśnienie' oraz 'Halloween'. Pod koniec XX wieku uznanie zdobyły horrory japońskie.

Kino to rodzaj sztuki, która jest utrwalona poprzez nagranie na taśmie filmowej lub wideo. Jest to widowisko utworzone przez aktorów dla widowni. Słowo 'kino' oznacza także spektakl albo nawet sam budynek, w którym wyświetlane są filmy. Początki kina mają swoje korzenie w 'camerze obscura' oraz 'latarnia czarnoksięska'. Ta druga jest w tej samej rodzinie co projektor do wyświetlania slajdów. Innymi przodkami kinematograficznymi do wyświetlania ruchomych obrazów były stroboskop, praksinoskop, a także zoetrop. Pierwszy kinetoskop powstał w roku 1892. Został on stworzony przez Thomasa Alva Edisona. Podobną maszynę zbudowali bracia Lumiere w 1895 roku. Pierwszym filmem wyświetlonym w tym samym roku było 'Wyjście robotników z fabryki Lumiere w Lyonie'. Była to dwuminutowa projekcja wyświetlona w paryskim 'Salonie Indyjskim Grande Cafe'. Później były projekcje filmów takich jak: 'Śniadanie', 'Polewacz polany' oraz 'Wjazd pociągu na stacje w La Ciotat'. Te wydarzenia uznaje się za początek kina. Fakt, że Edison stworzył projektor pierwszy, został zdominowany przez projektor Augusta i Louisa Lumiere. Stało sie tak, ponieważ ich wynalazek był lepiej opracowany. Ich projektor znalazł zastosowanie w Europie, a także za oceanem.

Komedia filmowa ma na celu wywołanie u widza efektu komicznego. Komedie zazwyczaj nie posiadają rozbudowanej fabuły. Pierwszym filmem komediowym jest film 'Polewacz polany'. Powstał on w roku 1895. Autorami tego dzieła są bracia Lumiere. Pierwszym zjawiskiem charakteryzującym filmy komediowe był slapstick. Zawiera bardzo dużo scen ruchowych. Są one zazwyczaj przerysowane. Twórcą pierwszej komedii w tym stylu był Mack Sennett. Był to film 'Cohen na Coney Island' w roku 1912. Najbardziej rozpoznawalną komedią w tym stylu jest także Flip i Flap. Ten rodzaj komedii można rozpoznać poprzez istnienie przeróżnych aktów przemocy fizycznej. W późniejszych czasach sławę zdobyli bracia Marx. Były to czasy, gdy dialog zaczął odgrywać bardzo ważną role. Farsa jest kolejną odmianą filmów komediowych. Główną role odgrywa tam łatwowierność, dzięki której bohaterzy wpadają w wir kompromitujących oraz niewygodnych wydarzeń. Zazwyczaj jest to spowodowane przez ukazane w filmie wady człowieka. Ten gatunek ma na celu ukazanie ludzkich słabości, jakimi często są pieniądze lub fizyczne przyjemności. Ta odmiana jest popularna dzięki Louis de Funesowi, a dokładniej z filmu 'Oskar' z roku 1967. Bardzo charakterystyczne są również parodie, czarne komedie oraz komedie romantyczne.

W latach trzydziestych, XX wieku, popularnym sposobem było wyświetlanie filmów na świeżym powietrzu i tylko kwestią przypadku było, że ludzie postanowili oglądać je ze swoich samochodów. Pewien chłopiec chcący rozwiązać problem swojej otyłej matki postanowił wyświetlić jej film na projektorze z 1928, projektor umieścił na masce auta, zaś obraz wyświetlił na płótnie. Wynalazek swój opatentował w 1933 roku. Swoje najjaśniejsze chwile przeżywały w latach 50 i 60 ubiegłego wieku. Filmy, które były w ten sposób wyświetlane to czarno – białe, nieme produkcje, co eliminowało problem kwestii nagłośnienia, która jednak całkowicie nie zniknęła, bowiem z tym problemem trzeba się było zmierzyć dużo później. Pierwsze kino samochodowe w Polsce powstało w 1994 w Warszawie. Hitami wyświetlanymi w tym kinie okazał się „Gliniarz z Beverly Hils”, „ Cztery Wesela i Pogrzeb” oraz „Flinstonowie”. Niestety w dzisiejszych czasach na próżno szukać kina pod chmurką, takiego jakie mieliśmy jeszcze piętnaście lat temu, a szkoda bo kto by nie chciał w piękny wiosenny wieczór wybrać się na jakiś kultowy film i poczuć się jak w Ameryce lat 60. możemy mieć tylko nadzieję, że chociaż jako forma powrotu do przeszłości zaczną ponownie powstawać tego typu kina.

Pierwszą kamerę stworzył w 1892 roku Thomas Edison, bała to wówczas prosta konstrukcja mogąca wyświetlać jedynie krótkie czarno – białe obrazy, bez dźwięku, pierwsza publiczna emisja odbyła się już trzy lata później w Paryżu. Filmy nieme były wyświetlane stosunkowo długo, a w swoim repertuarze mają takie przeboje jak „Dyktator” czy „ Nosferatu – symfonia grozy”. Jeszcze długo po wprowadzeniu dźwięku mieliśmy okazję oglądać filmy czaro- białe, a kolor jest dosyć nową techniką w filmie. Dziś możemy cieszyć się produkcjami w kolorze, z dźwiękiem przestrzennym, a rozwój technologii umożliwia nam oglądanie filmów w tak zwanym 3D, a nawet 4D, tak więc możemy poczuć się jak w środku jakiegoś niesamowitego wydarzenia przeniesionego na ekran przez reżysera, które teraz nas zabiera w ten świat. Niesamowity postęp jaki nastąpił przez nieco ponad sto lat pozwala przypuszczać, że na drodze ewolucji kina pozostało jeszcze wiele do odkrycia. Być może już za parę lat będziemy mogli oglądać hologramy w naszych domach, lub za ich pomocą wizualizować swoje pomysły, droga jest otwarta, a jedyne co nas ogranicza to wyobraźnia. Twórzmy i inspirujmy się nawzajem, a uzyskane efekty mogą zaskoczyć nas samych.

Jako koneser prawdziwej sztuki filmowej pewnie przewracasz oczyma ze zdziwieniem, gdy poznajesz szczegóły nowej super produkcji amerykańskiego reżysera, mającej w swoim gatunku wpisane si-fi, opisującej przygody kolejnego bohatera i przepełnionej efektami komputerowymi lub ewolucjami kaskaderów. Licząc na ambitne kino w dobrym wydaniu lepiej sięgać po produkcje europejskie, te coraz częściej wypływają z nowego nurtu inteligencji kinematograficznej. Liczne festiwale, przedstawiają genialne spojrzenie młodego pokolenia, tworzącego zdecydowanie bardziej kreatywne obrazy, niż amerykańskie kreskówki w postaci następnej części X-menów. Zasadniczo chcąc obejrzeć dobry film, łatwiej jest znaleźć takowy sprzed 10-20 lat niż szukać w produkcjach sprzed roku. Klimatyczne, nastrojowe, straszne, wzruszające dzisiejsze filmy takie już nie są, w związku z tym, coraz większe znaczenie ma to, aby pamiętać o kultowych gigantach, którym poświęcono kiedyś mnóstwo czasu i uczucia, które widać na ekranie za każdym razem. Budujmy więc świadomość młodego pokolenia i uczmy doceniania dobrego filmu, bowiem zostawiając go samemu sobie, zostaje skazany na pseudo-kino nie wnoszące żadnej wartości, a wręcz podważające istotne aspekty.

Coraz częściej chcąc wybrać się do kina przekonujesz się, że nie masz co obejrzeć, że wszystkie filmy są parodiami swoich pierwowzorów. Większość propozycje to, albo bajki, albo pełne komputerowych efektów specjalnych filmy o super bohaterach, a gdzie podziały się te kultowe pozycje jak polska „Seksmisja”, czy amerykański „Lot nad kukułczym gniazdem”? Dziś królują filmy dla nastolatków i ludzi o mało rozwiniętym zmyśle artystycznym, nie ma już miejsca dla ambitniejszych produkcji. Czasem oczywiście zdarzy się jakaś perełka w postaci „Carol” z 2015 roku lub „Zjawy”, jednak gubią się one w natłoku komercyjnych bajek dla dorosłych. Czemu tak się dzieje, dlaczego zabierają nam przyjemność oglądania kosztem patrzenia na mało inteligentne bijatyki science fiction? Odpowiedź jest prosta, bo to się sprzedaje, dziś boxoficce pięknego filmu „ Pokój” z 2015 roku, wynosi 35 401 758 dolarów, zaś „ Wojownicze żółwie ninja” z 2014 jest 12 razy wyższy. To obrazuje jak kształtują się gusta kino maniaków. Co pozostaje fanowi naprawdę dobrego kina, to oglądanie niszowych produkcji, niekoniecznie amerykańskich lub filmów młodych ambitnych reżyserów. Jedno jest pewne, zastanowić się należy przed kolejnym wybraniem się do kina na „HIT”.

W chwili obecnej nie możemy poszczycić się zbyt wieloma dobrymi, nowymi produkcjami, które porwą nas elegancją i prostotą jednocześnie Owszem możemy wspominać wielkich reżyserów i wielkie produkcje, jednak stare filmy odchodzą w zapomnienie, a co z nowymi równie dobrymi? Możemy mówić o pewnym poruszeniu, które następuje w tym segmencie, jednak w kinach słyniemy tylko z przy nudnawych komedii romantycznych. Skolimowski, ze swoją „ Barierą”, Majewski z „ Sublokatorem” to jedne z nielicznych objawień, którzy każdym kadrem kreują nam inny świat. Jak długo musimy czekać by odrodziło się całe pokolenie tych wielkich. Jak długo zastanawiać się kiedy nasze rodzime produkcje wybiją się jak „Ida” całkiem niedawno. Przykro stwierdzić, że czasem znakomici aktorzy marnują się w kolejnej komedii, robiąc z siebie pośmiewisko, zamiast pokazać swój kunszt aktorski i talent, który z pewnością posiadają. Nie da się ukryć że marnować talenty potrafimy zawodowo, mało tego wcale się tego nie wstydzimy i przyklaskujemy takim popisom. Miejmy jednak nadzieję, że to się zmieni. Czekamy zatem z utęsknieniem na utalentowanych młodych ludzi, którzy po mistrzowsku przeniosą swoje wizje na ekran, napawając nas optymizmem i dumą.

Newer Posts »