Kategorie

Lipiec 2016
P W Ś C P S N
« Cze    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Polecane

Czy jest coś, co możesz zrobić, żeby wyrównać układ sił, nie wywołując przy tym awantury? Na pewno warto, żebyś nauczyła się delikatnego odmawiania – w taki sposób, żeby nie tylko nie urazić ego swojego faceta, ale może nawet przemycić mu jakiś drobny komplement. Jeśli na przykład musisz trochę popracować, powiedz mu, że uwielbiasz spędzać z nim czas, ale że jest tak seksowny albo tak przystojny albo tak ciekawie opowiada, że po prostu nie mogłabyś się powtrzymać i jego obecność cały czas by Cię rozpraszała. Jeśli powiesz to z zalotnym błyskiem w oku, facet powinien dostrzec, że to komplement. Warto też, żebyś zawsze starała się podkreślać, że czasem musisz pobyć sama, ale to nie znaczy, że nie lubisz być z nim – to ważne, żeby facet zrozumiał, że go w ten sposób nie odrzucasz. Często konflikty na tym tle pojawiają się w momencie, kiedy facet dysponuje nadmiarem wolnego czasu – nie ma nic ciekawego do roboty po pracy, nie oddaje się żadnemu hobby. Wtedy może mu być trudno zrozumieć, że Twoje życie toczy się trochę inaczej i że Tobie trochę samotności jest bardzo. Dlatego warto pomyśleć o tym, żeby zachęcać takiego faceta do realizowania jego pasji i organizowania sobie czasu tak, żeby zaczął doceniać zarówno momenty razem, jak i te, kiedy w spokoju może się zajmować swoimi sprawami.

Wyobraź to sobie – jesteś zmęczona po pracy i marzysz tylko o tym, żeby się położyć… a on dzwoni i pyta, kiedy do niego przyjedziesz, bo przecież nie widzieliście się już tak skandalicznie długo – aż od wczoraj! A kiedy próbujesz mu wytłumaczyć, że nie czujesz się najlepiej, on z miejsca się obraża i zaczyna Ci robić wyrzuty, że go nie kochasz i nie dbasz o jego potrzeby… Albo kiedy masz przed sobą coś ważnego do zrobienia – jakiś projekt albo egzamin – i po prostu potrzebujesz czasu, żeby w spokoju się przygotować i trochę popracować… a on nawet nie próbuje Cię wspierać, tylko wytyka Ci, że zupełnie o nim zapominasz i że jesteś beznadziejną partnerką, bo przecież Wasz związek powinien być na pierwszym miejscu, bo jest znacznie ważniejszy niż Twoja kariery czy Twoje plany… Znasz to? Życie z takim mężczyzną potrafi być bardzo przytłaczające… Z czasem zaczynasz się czuć jak w klatce i chociaż naprawdę Ci na nim zależy, mniej lub bardziej świadomie robisz wszystko, żeby chociaż na chwilę uwolnić się od jego natarczywej obecności. BO to tak jest, że trzeba iść do przodu bez tego każdego rodzaju chwil. Ale pamiętajcie, że każdy z nas chce tego i pamięta, by próbować być sobą. W każdej chwili.

Ale może być też tak, że problem leży głębiej. Może nie czujesz się pewnie w tej sferze życia, może nie bardzo wiesz, jak pielęgnować swój seksapil, może chciałabyś być bardziej otwarta ale coś blokuje cały Twój erotyczny potencjał? Wiele kobiet ma podobne problemy. Jedne mają kompleksy i nie za dobrze czują się w swoim ciele, inne tkwią w szponach zahamowań albo negatywnych przekonań o seksie, jeszcze inne po prostu nigdy nie odważyły się w pełni zaakceptować swojej seksualności. Albo po prostu nie miały ku temu zbyt wielu okazji… Jeśli i Ty jesteś w tej grupie, głowa do góry. Uwolnienie Twojego potencjału jest znacznie łatwiejsze, niż myślisz. Masz w sobie potężną energię, musisz ją tylko odnaleźć i pozwolić jej działać. Tysiącom kobiet już się to udało – jeśli chcesz stać się jedną z nich, koniecznie obejrzyj to krótkie nagranie. Czy byłaś kiedyś w związku, w którym mężczyzna najchętniej nie odstępowałby Cię ani na krok? I nie mam tu wcale na myśli tej początkowej fazy znajomości, kiedy nie możecie się od siebie oderwać… Czy byłaś kiedyś z facetem, który po prostu nie potrafił być sam i domagał się, żebyś poświęcała mu każdą możliwą chwilę? Czy aktor ma takie wybory, nie wiadomo, ponieważ to jego zawód.

Nie chodzi o to, że nie jesteś atrakcyjna – oczywiście, że jesteś, bo początkowo przecież facetów przyciągasz. Dopiero później zaczyna im czegoś brakować. Może więc tak bardzo skupiasz się na byciu niezależną, pewną siebie i ciekawą partnerką do rozmowy, że zapominasz o podkreślaniu swojej seksualności. To wszystko oczywiście są ważne rzeczy, ale jeśli już na początku, w tym teoretycznie najgorętszym okresie relacji brakuje między Wami napięcia na gruncie erotycznym, nie wróży to zbyt dobrze na przyszłość, prawda? Część kobiet niechętnie odsłania tą stronę swojej natury, bo wydaje im się, że jeśli za szybko zagrają tą kartą, facet je wykorzysta, a potem się zniechęci. Ale sama widzisz, że odkładanie tego na przysłowiowe jutro też nie za bardzo się sprawdza… Zaakceptowanie i okazywanie swojej seksualnej strony jest jeszcze bardzo dalekie od bycia łatwą, da się to pokazać zupełnie niewinnie – bo nie chodzi o to, co z danym facetem robisz, tylko jaka energia z Ciebie emanuje. Jeśli więc Twoim problemem jest znalezienie równowagi pomiędzy byciem kobietą z zasadami a pobudzaniem wyobraźni faceta, sprawdź, jak pogodzić te dwie sprawy już od pierwszego spotkania. Bo aktorstwo jest wymagające.

Dostaję czasem wiadomości od kobiet, które od dawna nie mogą ułożyć sobie życia uczuciowego. Niby poznają jakichś mężczyzn, umawiają się na randki, czasem może nawet zaczynają myśleć o związku… a wtedy facet szybko się wycofuje i zawsze powtarza to samo: nie ma między nami chemii. Za pierwszym razem mówi się: trudno. Za drugim może powoli zaczynasz się tym niepokoić. Za trzecim, czwartym i piątym ten złowieszczy brak chemii brzmi już jak wyrok – i powoli zaczyna odbierać Ci wiarę w to, że kiedyś w końcu Ci się uda. Co może wydawać się nieco dziwne – często takie kobiety są naprawdę atrakcyjne, mają poukładane życie w innych dziedzinach, znają swoją wartość, wiedzą, czego chcą od życia i od swojego partnera… ale jakoś zupełnie nie układa im się z facetami. Co to znaczy, jeśli któryś z kolei facet mówi Ci, że nie czuje chemii? Trudno to uznać za przypadek, prawdopodobnie więc coś jednak jest na rzeczy…Czym w zasadzie jest ta mityczna chemia? Większość ludzi rozumie pod tym pojęciem przyciąganie, erotyczne napięcie, pożądanie, podszytą seksualnością fascynację drugą osobą. Chyba więc warto się zastanowić, czy przypadkiem nie zaniedbałaś tej strony swojej osobowości. Bo aktor musi posiadać osobowość, nawet jeśli nie chce.

oczywiscie to nic pewnego, nie mam się nastawiać ale ta radość w oczach mamy… że ma szansę dziecka się z domu pozbyć :'(
bo ona w moim wieku to już rok mężatką była ! mam chce się z wujkiem dogadać, żeby odkupić od niego mieszkanie…
mieszkanie jest w sam raz dla dwóch osób a Adrian Gucia chce…
z resztą bo ja wiem czy chciałabym np już z nim mieszkać :p
ja wiem, że to tak za rok by był mam uraz na cały dzień :p
niby dziecko od kumpla a ciągle u dziadków jest a sypialnia nade mną więc czułam się jakbym ja te dziecko miała w pokoju obok :<
życzę twojej siostrze aby Lenka w nocny smacznie spała 😀
a rano to tam może szaleć 😀 w granicach rozsądku jaki maluszek
staram się zachwycić ale
nie wyspałam się przez dziecko co o 2 w nocy zaczęło płakać i nie chciało przestać niby tak
raz na ruski czas możemy jechać razem z Pat i Cie wspierać
my po ryneczku a Ty na uczelni 😀
29. 03. 2016 22:41
Magda Kapłańska
ja z siebie też 😀
tylko on też troche cep jes
wie, że jego przedmiot to zapchajdziura a ciśnie dużymi tekstami w nas
laseczka z druga grupa prawie nic nie robi bo ona nie lubi kazać studenciakom czytać
ale tzreba cierpieć jak się okienka nie chciało zobaczymy 😉
a zaraz idę spać, i zaś bez tekstu na Milosza
wróć, ostatnio zaczęłam czytać Justyne de Sada więc noo
czasem czytam jakieś teksty na niego

Nie dociera do niego, że to czy tamto jest dla Ciebie bardzo ważne i że potrzebujesz jego wsparcia czy choćby obecności. Musisz mu to długo tłumaczyć, prosić, negocjować – i może dopiero wtedy łaskawie się zgodzi… ale i tak będzie Ci potem długo wypominał, jak dużo dla Ciebie zrobił. Jeśli Twój facet zachowuje się właśnie w taki sposób, nie mam dla Ciebie zbyt dobrych wieści. Umawiasz się z egoistą i jeśli Wasza relacja już teraz napotyka takie problemy, trudno oczekiwać, że później będzie lepiej…Nie powiem Ci, że powinnaś go rzucić… bo taką decyzję powinnaś podjąć samodzielnie i w zgodzie ze swoimi uczuciami. Ale na pewno warto się zastanowić, czy rzeczywiście chcesz spędzić życie u boku kogoś, kto nigdy nie będzie potrafił nawet przez krótką chwilę postawić Ciebie na pierwszym miejscu…Jeśli to nie pierwszy egoista w Twoim życiu, prawdopodobnie niezbyt dobrze potrafisz ich rozpoznawać na bardzo wczesnym etapie znajomości… Ale nie martw się, są na to sposoby. Już na poziomie pierwszej rozmowy z facetem jesteś w stanie przejrzeć jego intencje czy ważne dla niego wartości – i zdecydować, czy masz do czynienia z fajnym facetem czy egoistycznym podrywaczem. Uważam, że to bardzo istotna umiejętność, bo może Ci oszczędzić mnóstwo czasu i przede wszystkim uchronić Cię przed złamanym sercem

Stawia Ci mnóstwo reguł i zasad…ale sam ich nie przestrzega. To facet, który chce, żebyś była wobec niego w porządku, ale nie bardzo się przejmuje tym, żeby być w porządku wobec Ciebie. Może zawsze chce wiedzieć, gdzie i z kim jesteś, bo czuje się o Ciebie zazdrosny… ale zupełnie nie przeszkadza mu to w prowadzeniu bogatego życia towarzyskiego za Twoimi plecami. 3. Umniejsza Twoje sukcesy To on musi być w Waszym związku tym bardziej zdolnym, fajniejszym, ciekawszym. Kiedy w Twoim życiu dzieje się coś dobrego albo kiedy osiągasz sukces, on zawsze znajdzie sposób, żeby umniejszyć znaczenie tego wydarzenia. Obroniłaś doktorat z fizyki kwantowej, wygrałaś ważny maraton, no i co z tego? Przecież nie ma w tym nic trudnego. Spójrz tylko, z jakimi trudnościami on musi się codziennie zmagać! 4. Musisz go prosić o każdą drobnostkę Bardzo rzadko robi coś dla Ciebie z własnej woli. Czasem musisz go prosić nawet o to, żeby pojechał z Tobą na wakacje albo poszedł do kina – bo wcale nie jest dla niego oczywiste, że pewne rzeczy fajnie jest robić razem. Poza tym, nie za bardzo mu się przecież chce. I tak jest, że trzeba działać na własna rękę z filmem i innymi prostymi sprawami, bo gwiazdą kina nie łatwo zostać.

Chyba każda kobieta choć raz w życiu spotkała na swojej drodze kompletnego egoistę – i zupełnie straciła dla niego głowę. Z jakichś powodów egoiści wydają nam się atrakcyjni… może chodzi o to, że są tacy bardzo pewni siebie? Ale atrakcyjność to jedno, a próby zbudowania związku z takim zapatrzonym w siebie facetem to już zupełnie inna para kaloszy… w większości przypadków taki związek jest jak droga przez mękę i prędzej czy później kończy się ogromnym rozczarowaniem. Oszczędź sobie czasu i nerwów i już teraz sprawdź, czy umawiasz się z egoistą! Oto 4 sygnały, które powinny zapalić Ci w głowie czerwoną lampkę: 1. On jest zainteresowany głównie sobą Nie pyta, co u Ciebie – raczej dzwoni, żeby Ci opowiedzieć, co ciekawego on sam właśnie robi. Kiedy próbujesz mu o czymś opowiadać, nie zgłębia Twojej sytuacji, tylko zaczyna mówić o czymś mniej lub bardziej podobnym, co mu się kiedyś przytrafiło. Słucha Cię uważnie głównie wtedy, kiedy mówisz o nim. Wszystko, co ważne dla Ciebie, jakimś cudem wylatuje mu z głowy. Bo to tak jest z tym filmem, że lepiej go obejrzeć niż nie kiedy mamy czas, a wówczas gdy nie mamy nie oglądać. Taka jest natura tematu i chwili naszego wejścia w życie oraz jego.

Wzajemnie! Udanego wywiadu! gratuluje dzieciaczków Madzia! 😀 juz wywiady robisz? ależ ja zacofana wczoraj miałam ostatni ale nie mam weny go przepisać, Pisarek tak mi namieszał dzisiaj i nie wiem jak zrobić analizę a xza tydzień tzra oddaćm + prace na pźniczke Miłosza i Rygielską (y) Woźniczka to kij, część rzeczy pije z licencjata ach te studia… tęskno mi haha 😀 poradzisz sobie Madzia. Ty to wiesz, ja to wiem.. a kosmos to już w ogole 😛 haha chciałabym ja własnie musze zobaczyć jak rekrutacja na te zaoczne przebiega i chce się zapisać juz w tym tygodniu 😀
Wiecie jaka mam swietna pracę? Dzisiaj sobie pilismy wino, pozniej whisky, pizzę zamówiliśmy i w ogole nie pracowaliśmy :gratuluję istna praca marzeń 😉
wgl planujemy się pod koniec czerwca spotkać… może znajdziesz dla nas czas :> ?
A moze Wy wpadniecie do mnie na weekend?! ale to dopiero pod koniec mogę jak się z sesją uporam, nie wiem co na to reszta :>Mam nadzieje ze uda Wam się wyrwac! lece na kolejny wywiad miłego dnia napisałam do Marty (tej pierwszej) z gratulacjami a ona, że następna w kolejce jestem jaa pff gadam, że n bardzo a ona mi, że tez tak gaała mama mówi, że się zmiiła kiedyś bunt na 100% tatuaże i wiadomo, ze film jest super!

Film sensacyjny to odmiana rodzajowa filmu fabularnego. Cechą tego filmu jest fakt, że ważna nie jest treść, lecz sposób przedstawiania tej oto treści. Utwór należący do tej odmiany rodzajowej posiada pewnego rodzaju intrygę oraz wątek główny, który przedstawia rozwój wydarzeń dziejących się przez te intrygę. Najczęściej fabuła filmu trzyma w napięciu widza. Często pojawiają sie tam niespodziewane zwroty akcji. Istnieją tam wątki poboczne, dzięki którym akcja filmu sensacyjnego przyspiesza się. Nie ma tak wątków pozafabularnych, które nie mają żadnego związku z fabułą. Film sensacyjny obejmuje takie gatunki jak: film szpiegowski, film gangsterski, film kryminalny, film detektywistyczny, film policyjny, thriller, western, a także film wojenny. Od końca wieku XX film jest dominowany przez film akcji. W dzisiejszych czasach często te dwa odmiany filmów są mylone albo utożsamiane ze sobą. Film sensacyjny został wyróżniony jako jeden z trzech sposobów kształtowania głównego wątku. Przykładem filmu sensacyjnego jest film 'Północ, północny zachód'. Powstał on w roku 1959. Reżyserem filmu jest znany producent filmowy Alfred Hitchcock. Głównym bohaterem tego klasyku jest Cary Grant, który grał Rogera O. Thornhilla.

Western jest jednym z gatunków filmu fabularnego. Akcja takich utworów dzieje się w czasach kolonizacji na terenach zachodnich stanów USA, które są nazywane Dzikim Zachodem. Klasyczny western posiada swoje własne charakterystyczne cechy. Pierwszą z nich jest fakt, że tematyka filmu związana jest z wydarzeniami historycznymi na Dzikim Zachodzie w drugiej połowie XIX wieku. Najczęstszym tematem podejmowanym jest wojna secesyjna lub wojna z Indianami. Kolejną cechą jest wyraźnie zarysowana fabuła. Najczęściej jest to walka dobrych ze złymi. Główny bohater jest zazwyczaj szeryfem, kowbojem lub należy do sił ludzi pozytywnych. Bierze on udział w walce ze złem. Odznacza się wielka odwagą oraz szlachetnością. Rzeczą, która musi pojawić się w westernie jest strzelanina, bójka albo pościg konny. Bardzo ważny jest także krajobraz. Przeważnie są to rozległe prerie oraz skaliste wąwozy. Pierwszy western powstał w 1903 roku i nazywał się 'Napad na ekspres'. Reżyserem tego filmu był Edwin Porter. Pierwszym westernem dźwiękowym był film 'W starej Arizonie'. Powstał w roku 1928. Najbardziej znanym filmem tego gatunku jest film 'Rio Bravo'. W tym filmie stworzonym w 1959 roku brał udział John Wayne.

Horror jest znany również jako fantastyka grozy. Jest to odmiana fantastyki. Polega ona na kreowaniu świata na wzór rzeczywistości. Wprowadza się później zjawiska przeczące prawom zachodzącym w otaczającym nas świecie. Horror ma na celu wprowadzenie charakteru grozy, obrzydzenia albo szoku. W fantastykach grozy zazwyczaj można znaleźć postacie fantastyczne takie jak: wilkołaki, wampiry, demony oraz duchy. Jednak nie zawsze się oni pojawiają w horrorach. Te filmy mogą zawierać także naturalne zagrożenia. Najczęściej są to osoby chore psychicznie, gwałciciele, choroby lub groźne zwierzęta. Horrory mają swój początek na przełomie XIX i XX wieku. Pierwsze filmy grozy to: 'Gabinet doktora Caligari', 'Zmęczona śmierć' oraz najbardziej rozpoznawalny 'Nosferatu- symfonia grozy'. Filmy takie jak 'Dzwonnik z Notre Dame' oraz 'Upiór w operze' powstały w latach 20 w Hollywood. W latach 30 bardzo popularna stała się postać Draculi, Frankensteina oraz Mumii. Po drugiej wojnie światowej w blasku sławy pojawiły się horrory zawierające elementy science-fiction. Najbardziej charakterystyczne horrory z lat 60, 70 oraz 80 to serie 'Koszmar z ulicy Wiązów', 'Lśnienie' oraz 'Halloween'. Pod koniec XX wieku uznanie zdobyły horrory japońskie.

Kino to rodzaj sztuki, która jest utrwalona poprzez nagranie na taśmie filmowej lub wideo. Jest to widowisko utworzone przez aktorów dla widowni. Słowo 'kino' oznacza także spektakl albo nawet sam budynek, w którym wyświetlane są filmy. Początki kina mają swoje korzenie w 'camerze obscura' oraz 'latarnia czarnoksięska'. Ta druga jest w tej samej rodzinie co projektor do wyświetlania slajdów. Innymi przodkami kinematograficznymi do wyświetlania ruchomych obrazów były stroboskop, praksinoskop, a także zoetrop. Pierwszy kinetoskop powstał w roku 1892. Został on stworzony przez Thomasa Alva Edisona. Podobną maszynę zbudowali bracia Lumiere w 1895 roku. Pierwszym filmem wyświetlonym w tym samym roku było 'Wyjście robotników z fabryki Lumiere w Lyonie'. Była to dwuminutowa projekcja wyświetlona w paryskim 'Salonie Indyjskim Grande Cafe'. Później były projekcje filmów takich jak: 'Śniadanie', 'Polewacz polany' oraz 'Wjazd pociągu na stacje w La Ciotat'. Te wydarzenia uznaje się za początek kina. Fakt, że Edison stworzył projektor pierwszy, został zdominowany przez projektor Augusta i Louisa Lumiere. Stało sie tak, ponieważ ich wynalazek był lepiej opracowany. Ich projektor znalazł zastosowanie w Europie, a także za oceanem.

Komedia filmowa ma na celu wywołanie u widza efektu komicznego. Komedie zazwyczaj nie posiadają rozbudowanej fabuły. Pierwszym filmem komediowym jest film 'Polewacz polany'. Powstał on w roku 1895. Autorami tego dzieła są bracia Lumiere. Pierwszym zjawiskiem charakteryzującym filmy komediowe był slapstick. Zawiera bardzo dużo scen ruchowych. Są one zazwyczaj przerysowane. Twórcą pierwszej komedii w tym stylu był Mack Sennett. Był to film 'Cohen na Coney Island' w roku 1912. Najbardziej rozpoznawalną komedią w tym stylu jest także Flip i Flap. Ten rodzaj komedii można rozpoznać poprzez istnienie przeróżnych aktów przemocy fizycznej. W późniejszych czasach sławę zdobyli bracia Marx. Były to czasy, gdy dialog zaczął odgrywać bardzo ważną role. Farsa jest kolejną odmianą filmów komediowych. Główną role odgrywa tam łatwowierność, dzięki której bohaterzy wpadają w wir kompromitujących oraz niewygodnych wydarzeń. Zazwyczaj jest to spowodowane przez ukazane w filmie wady człowieka. Ten gatunek ma na celu ukazanie ludzkich słabości, jakimi często są pieniądze lub fizyczne przyjemności. Ta odmiana jest popularna dzięki Louis de Funesowi, a dokładniej z filmu 'Oskar' z roku 1967. Bardzo charakterystyczne są również parodie, czarne komedie oraz komedie romantyczne.

W latach trzydziestych, XX wieku, popularnym sposobem było wyświetlanie filmów na świeżym powietrzu i tylko kwestią przypadku było, że ludzie postanowili oglądać je ze swoich samochodów. Pewien chłopiec chcący rozwiązać problem swojej otyłej matki postanowił wyświetlić jej film na projektorze z 1928, projektor umieścił na masce auta, zaś obraz wyświetlił na płótnie. Wynalazek swój opatentował w 1933 roku. Swoje najjaśniejsze chwile przeżywały w latach 50 i 60 ubiegłego wieku. Filmy, które były w ten sposób wyświetlane to czarno – białe, nieme produkcje, co eliminowało problem kwestii nagłośnienia, która jednak całkowicie nie zniknęła, bowiem z tym problemem trzeba się było zmierzyć dużo później. Pierwsze kino samochodowe w Polsce powstało w 1994 w Warszawie. Hitami wyświetlanymi w tym kinie okazał się „Gliniarz z Beverly Hils”, „ Cztery Wesela i Pogrzeb” oraz „Flinstonowie”. Niestety w dzisiejszych czasach na próżno szukać kina pod chmurką, takiego jakie mieliśmy jeszcze piętnaście lat temu, a szkoda bo kto by nie chciał w piękny wiosenny wieczór wybrać się na jakiś kultowy film i poczuć się jak w Ameryce lat 60. możemy mieć tylko nadzieję, że chociaż jako forma powrotu do przeszłości zaczną ponownie powstawać tego typu kina.

Pierwszą kamerę stworzył w 1892 roku Thomas Edison, bała to wówczas prosta konstrukcja mogąca wyświetlać jedynie krótkie czarno – białe obrazy, bez dźwięku, pierwsza publiczna emisja odbyła się już trzy lata później w Paryżu. Filmy nieme były wyświetlane stosunkowo długo, a w swoim repertuarze mają takie przeboje jak „Dyktator” czy „ Nosferatu – symfonia grozy”. Jeszcze długo po wprowadzeniu dźwięku mieliśmy okazję oglądać filmy czaro- białe, a kolor jest dosyć nową techniką w filmie. Dziś możemy cieszyć się produkcjami w kolorze, z dźwiękiem przestrzennym, a rozwój technologii umożliwia nam oglądanie filmów w tak zwanym 3D, a nawet 4D, tak więc możemy poczuć się jak w środku jakiegoś niesamowitego wydarzenia przeniesionego na ekran przez reżysera, które teraz nas zabiera w ten świat. Niesamowity postęp jaki nastąpił przez nieco ponad sto lat pozwala przypuszczać, że na drodze ewolucji kina pozostało jeszcze wiele do odkrycia. Być może już za parę lat będziemy mogli oglądać hologramy w naszych domach, lub za ich pomocą wizualizować swoje pomysły, droga jest otwarta, a jedyne co nas ogranicza to wyobraźnia. Twórzmy i inspirujmy się nawzajem, a uzyskane efekty mogą zaskoczyć nas samych.

Jako koneser prawdziwej sztuki filmowej pewnie przewracasz oczyma ze zdziwieniem, gdy poznajesz szczegóły nowej super produkcji amerykańskiego reżysera, mającej w swoim gatunku wpisane si-fi, opisującej przygody kolejnego bohatera i przepełnionej efektami komputerowymi lub ewolucjami kaskaderów. Licząc na ambitne kino w dobrym wydaniu lepiej sięgać po produkcje europejskie, te coraz częściej wypływają z nowego nurtu inteligencji kinematograficznej. Liczne festiwale, przedstawiają genialne spojrzenie młodego pokolenia, tworzącego zdecydowanie bardziej kreatywne obrazy, niż amerykańskie kreskówki w postaci następnej części X-menów. Zasadniczo chcąc obejrzeć dobry film, łatwiej jest znaleźć takowy sprzed 10-20 lat niż szukać w produkcjach sprzed roku. Klimatyczne, nastrojowe, straszne, wzruszające dzisiejsze filmy takie już nie są, w związku z tym, coraz większe znaczenie ma to, aby pamiętać o kultowych gigantach, którym poświęcono kiedyś mnóstwo czasu i uczucia, które widać na ekranie za każdym razem. Budujmy więc świadomość młodego pokolenia i uczmy doceniania dobrego filmu, bowiem zostawiając go samemu sobie, zostaje skazany na pseudo-kino nie wnoszące żadnej wartości, a wręcz podważające istotne aspekty.

Coraz częściej chcąc wybrać się do kina przekonujesz się, że nie masz co obejrzeć, że wszystkie filmy są parodiami swoich pierwowzorów. Większość propozycje to, albo bajki, albo pełne komputerowych efektów specjalnych filmy o super bohaterach, a gdzie podziały się te kultowe pozycje jak polska „Seksmisja”, czy amerykański „Lot nad kukułczym gniazdem”? Dziś królują filmy dla nastolatków i ludzi o mało rozwiniętym zmyśle artystycznym, nie ma już miejsca dla ambitniejszych produkcji. Czasem oczywiście zdarzy się jakaś perełka w postaci „Carol” z 2015 roku lub „Zjawy”, jednak gubią się one w natłoku komercyjnych bajek dla dorosłych. Czemu tak się dzieje, dlaczego zabierają nam przyjemność oglądania kosztem patrzenia na mało inteligentne bijatyki science fiction? Odpowiedź jest prosta, bo to się sprzedaje, dziś boxoficce pięknego filmu „ Pokój” z 2015 roku, wynosi 35 401 758 dolarów, zaś „ Wojownicze żółwie ninja” z 2014 jest 12 razy wyższy. To obrazuje jak kształtują się gusta kino maniaków. Co pozostaje fanowi naprawdę dobrego kina, to oglądanie niszowych produkcji, niekoniecznie amerykańskich lub filmów młodych ambitnych reżyserów. Jedno jest pewne, zastanowić się należy przed kolejnym wybraniem się do kina na „HIT”.

W chwili obecnej nie możemy poszczycić się zbyt wieloma dobrymi, nowymi produkcjami, które porwą nas elegancją i prostotą jednocześnie Owszem możemy wspominać wielkich reżyserów i wielkie produkcje, jednak stare filmy odchodzą w zapomnienie, a co z nowymi równie dobrymi? Możemy mówić o pewnym poruszeniu, które następuje w tym segmencie, jednak w kinach słyniemy tylko z przy nudnawych komedii romantycznych. Skolimowski, ze swoją „ Barierą”, Majewski z „ Sublokatorem” to jedne z nielicznych objawień, którzy każdym kadrem kreują nam inny świat. Jak długo musimy czekać by odrodziło się całe pokolenie tych wielkich. Jak długo zastanawiać się kiedy nasze rodzime produkcje wybiją się jak „Ida” całkiem niedawno. Przykro stwierdzić, że czasem znakomici aktorzy marnują się w kolejnej komedii, robiąc z siebie pośmiewisko, zamiast pokazać swój kunszt aktorski i talent, który z pewnością posiadają. Nie da się ukryć że marnować talenty potrafimy zawodowo, mało tego wcale się tego nie wstydzimy i przyklaskujemy takim popisom. Miejmy jednak nadzieję, że to się zmieni. Czekamy zatem z utęsknieniem na utalentowanych młodych ludzi, którzy po mistrzowsku przeniosą swoje wizje na ekran, napawając nas optymizmem i dumą.

Zadebiutował dramatem biograficznym z dwutysięcznego dziewiątego roku „Zabiłem moją matkę”. Sam napisał do niego scenariusz, zagrał główną rolę i wyreżyserował go. Dzięki niemu zdobył trzy nagrody na festiwalu filmowym w Cannes oraz został zgłoszony jako kandydat do Oscara. Ten pełnometrażowy debiut, który Xavier Dolan ukończył w wieku dwudziestu lat przyniósł mu międzynarodową sławę oraz tytuł „złotego dziecka kina”. W swoich filmach, które ciągle tworzy i którymi ciągle zachwyca podejmuje zazwyczaj problematyczne relacje międzyludzkie, głównie na linii rodzinnej lub miłosnej. Widać to dobrze w przytoczonym już „Zabiłem swoją matkę”, gdzie opisywane są stosunki zbuntowanego nastolatka z jego nieco apodyktyczną matką, czy w „Mama” z dwutysięcznego czternastego, gdzie tematyka wydaje się być podobna do debiutu – agresywny syn i nieradząca sobie z nim matka. Dolan sukcesywnie rozwija się jako autor i wydaje się, że idzie w dawno już zaplanowanym kierunku. Każdy jego film zdaje się być ze sobą połączony tą rzadko spotykaną nicią autora, a jednocześnie unikalny i warty obejrzenia. W tym i następnym roku uraczy nas nowymi produkcjami, w tym swoim anglojęzycznym debiutem. Z pewnością warto czekać, jak na każde dobre kino.

Christopher Nolan zdaje się być jednym z pomostów, którzy swoimi dziełami łączą kino niezależne, ambitne z dużymi budżetami i światową publicznością. Widać to doskonale w trylogii o Batmanie, w której udało mu się zebrać razem elementy kochane przez szeroką publiczność, związane z efektami specjalnymi, wartką akcją i opowieścią o komiksowym superbohaterze z mrocznym klimatem, w którym zadawane jest wiele psychologicznych, filozoficznych pytań w stronę widza. Równie dobrym przykładem może stać się ostatni hit reżysera – „Interstellar”. Pięknie zrealizowany, cieszący oko nawet największego malkontenta, do tego zawierający w sobie sporo akcji, efektów specjalnych i science-fiction, a skutecznie skupiony na zaawansowanych zasadach fizyki, jeszcze bardziej widocznych niż w „Batmanach” pytaniach filozoficznych, etycznych i ekologicznych. Trzeba zaznaczyć, że opisane wyżej zabiegi są bardzo trudne do zastosowania w środowisku filmowym pobierającym ogromne ilości pieniędzy i ściśle kontrolowanym przez inwestorów, którzy chcą, aby ich inwestycja się zwróciła, dlatego muszą kierować finansowane przez nich filmy na tor, który spodoba się wielkiej publiczności. A Nolan skutecznie potrafi od lat zabawiać publiczność szeroką, jak i zadowalać tę bardziej ambitną, poszukującą w kinie czegoś więcej niż rozrywki.

Jim Jarmusch odszedł od marzeń o karierze pisarskiej, kiedy w czasie podróży do Paryża na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku bliżej przyjrzał się tamtejszemu kinu nowej fali. Porzucił wtedy studia z zakresu literatury, a niedługo później był absolwentem wydziału filmowego na nowojorskim uniwersytecie. W tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym roku światło dzienne ujrzał jego pierwszy film – „Nieustające wakacje”. Już w nim, mimo że widoczne są braki spowodowane niskim budżetem zwłaszcza jeśli chodzi o otoczenia, pracę kamery i udźwiękowienie, widać charakterystyczne dla reżysera elementy jak charyzmatyczny i oderwany od społeczeństwa bohater, który przechodzi swoistą podróż inicjacyjną, poszukując swojego miejsca, próbując zrozumieć świat. Od tamtego czasu Jarmusch jest aktywnym twórcą z ponad tuzinem dzieł na swoim koncie. Najnowszym jego filmem jest pełny metraż z dwutysięcznego trzynastego roku „Tylko kochankowie przeżyją” skupiony na perypetiach miłosnych ekscentrycznych wampirów z przedmieść Detroit. Twór ten zdążył zebrać bardzo pozytywne recenzje od widzów i krytyków, a sam Jarmusch przez obecnie trzy i pół dekady działalności artystycznej zdaje się być inspiracją dla innych twórców.

Darren Aronofsky dał się poznać szerszej publiczności w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym ósmym roku pełnometrażowym filmem „Pi”. Przedstawił w nim historię naukowca poszukującego wzoru, który w założeniu potrafi odmienić całkowicie nie tylko oblicze matematyki, ale i całego świata. Film charakteryzuje ciężki, psychodeliczny klimat potrafiący wywołać na plecach prawdziwe ciarki, dopełniony czarno-białym, charakteryzującym go na dzieło sprzed wielu dekad filtrem kolorów. Kolejnym dziełem Aronofskiego był „Requiem dla snu”, chyba najbardziej znany film reżysera będący historią kilu uzależnionych osób, bardzo poruszający i głęboki w swoim przesłaniu. Następnie, w dwutysięcznym szóstym roku, premierę miało „Źródło” łączące w sobie elementy historyczne, fantastyczne i miłosne. Piękny kolorystycznie, muzycznie i jeśli chodzi o fabułę. Po „Zapaśniku” opowiadającym o zawodniku wrestlingu przyszła kolej na „Czarnego łabędzia” z dwutysięcznego dziesiątego roku, w której główne role zagrały Mia Kunis i Natalie Portman. Opowieść o ciężkiej, piekielnej wręcz drodze do perfekcji i o tym, jak dążenie do niej potrafi zniszczyć człowieka okraszona została cudowną pracą kamery, charakteryzacją i kolorystyką.

Każda osoba choć trochę zainteresowana kinem i jego historią musiała natknąć się na nazwisko Kubrick. Ten nieżyjący już reżyser, montażysta, scenarzysta, producent, a przede wszystkim pasjonat i miłośnik kinematografii na stałe zapisał się w jej historii. Jego filmy odznaczały się przede wszystkim perfekcją. Znane są opowieści z planów zdjęciowych, które nadzorował o ogromnej ilości powtórzeń, o wręcz szalonej dbałości o szczegóły i utrapieniu, jakim była mania Kubricka dla jego współpracowników. Jednak wszyscy dzielnie to znosili i próbowali poddać się jego pasji, bo każde dzieło reżysera uznawane jest za doskonałe. Niektóre na stałe zapisały się w historii kina, a ich nazwy zna prawie każdy. Często jako podstawę do swojego scenariusza obierał znane dzieło książkowe – tak było w przypadku „Lśnienia” wzorowanego na powieści Stephena Kinga, „Mechanicznej Pomarańczy” inspirowanej książką Anthony'ego Burgessa, czy kolejnym arcydziele Kubricka – „2001. Odysei Kosmicznej”, która oparta została na opowiadaniu autorstwa mistrza science-fiction Arthura C. Clarke'a. Jego filmy oprócz dopięcia na ostatni guzik charakteryzuje często symetria kadru oraz statyczna lub bardzo przemyślana praca kamery. Kubrick jest z pewnością jedną z tych postaci w filmie, które do dziś inspirują twórców i zachwycają swoimi dziełami widzów.

Nie od dziś wiadomo, że ludzkość przepada za filmami. Wywołują one u nas wiele emocji. Zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Potrafią sprawić, że tak zżyjemy się z głównym bohaterem, że mamy wrażenie, jakbyśmy to my sami byli na jego miejscu. Ponadto mogą sprawić, że staniemy się bardziej wrażliwsi na cudzą krzywdę, bardziej otwarci, czy też bardziej wyrozumiali. A niektóre filmy z kolei zmuszają nas do dłuższej refleksji. Jedną z negatywnych emocji, jaką może u nas wywołać obejrzenie filmu, jest smutek. Sami przyznajcie, co czujecie, kiedy w filmie ginie wasza ulubiona postać? Albo pies waszej ulubionej postaci? Wielu z nas z własnego doświadczenia może powiedzieć, że wyjście do kina jest idealnym pomysłem na pierwszą randkę. Wybieramy film, a potem cieszymy się podczas jego oglądania ze świadomością, że osoba, która nam się podoba siedzi obok. Taki wspólnie obejrzany film – jeżeli spodoba się obu stronom – może stać się tematem na naprawdę długą pogawędkę. Możemy się podzielić tym, co nas szczególnie poruszyło, co nas przestraszyło, co nas zaniepokoiło czy też co nas rozweseliło. Możemy także porozmawiać o aktorach, o efektach specjalnych i wszystkim innym, co nam przyjdzie do głowy.

Każdy człowiek miewa taki okres w swoim życiu, kiedy to ma wszystkiego po dziurki w nosie. To ten czas, kiedy mamy ochotę wszystko rzucić i wyjechać jak najdalej miejsca, w którym mieszkamy. Odciąć się od otaczających nas ludzi i poznać nowych. Tak samo, jak chcemy odciąć się od dobrze znanych nam miejsc, żeby zobaczyć nowe i je pokochać. Wtedy trzeba siąść i zastanowić się nad tym, czy naprawdę warto wszystko rzucić. Na takie dni często wpływają złe emocje, które kłębimy w sobie zbyt długo. Do tego dochodzi brak rozrywki i radości. Pierwszym sposobem, by sobie z tym poradzić jest po prostu rozmowa z kimś bliskim. Natomiast na poprawę humoru warto poszukać jakiegoś ciekawego filmu i go po prostu obejrzeć. Lepiej niech to jednak nie będzie nic smutnego, ponieważ taki film zamiast dostarczyć nam radości, sprawi, że poczujemy się jeszcze gorzej. A nie o to nam chodziło, prawda? Dlatego najlepszym wyborem na poprawę humoru mogą okazać się komedie. Dostarczają one wiele radości i rozrywki. Możemy zaprosić na seans przyjaciół, a wtedy dobra atmosfera murowana. Po takim spotkaniu ze znajomymi z całą pewnością poczujemy się lepiej i dojdziemy do wniosku, że jakoś wytrzymamy w miejscu, w którym żyjemy.

Zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda kultura w innych krajach? Jesteś ciekawy, ponieważ – być może – masz w planach kiedyś opuścić własną ojczyznę i zamieszkać w obcym sobie kraju lub po prostu lubisz wiedzieć więcej? Czy też masz ku temu inny powód, znany tylko sobie? Jedno jest pewne – nieważnym jest, co tobą kieruje. Jedyne, co się liczy jest to, co robisz w kierunku swoich zainteresowań. O kulturze innych krajów można dowiedzieć się z książek, od osób, które były tam przejazdem czy też od osób, które tam mieszkały lub też mieszkają nadal. Ale to nie są jedyne źródła wiedzy w tym temacie. O kulturze w innych krajach można się dowiedzieć wiele także z filmów. Z opowiadań i książek dowiesz się wszystkiego z teorii i to na tyle, na ile zrozumiesz. Filmy z kolei mają to do siebie, że pokazują obrazy. Możesz na własne oczy zobaczyć stroje, w jakich ludzie chodzą na co dzień, architekturę, wystrój wnętrz, sposób podawania potraw i same potrawy. Możesz także zobaczyć zachowanie ludzi, ich rysy twarzy… Dobrze jest wiele czytać o kulturze innych krajów, ale zobaczenie filmów o tej samej tematyce uzupełnia wszystko to, czego zabrakło nam w przeczytanych książkach i usłyszanych opowieściach.

Wiesz, że dzisiejszy wieczór spędzisz sam w domu i nie masz pomysłu, co robić? Dzwonisz do znajomych, ale nikt nie ma czasu? Jest wiele możliwości, które mógłbyś wziąć pod uwagę – na przykład wyjść samotnie do kina. Jeżeli jednak jesteś osobą trochę nieśmiałą i samotne wyjście do kina jest dla ciebie nie lada wyzwaniem, bądź tez po prostu nie masz ochoty iść do kina samemu, możesz obejrzeć ciekawy film u siebie w domu. Jeżeli nie podobają ci się filmy, które serwuje ci na ten wieczór telewizja, możesz poszukać czegoś w Internecie. Może ostatni jeden ze znajomych polecał ci jakiś film i mógłbyś go sprawdzić? Jeżeli jesteś wielbicielem horrorów, samotny wieczór wydaje się idealną okazją, na ten właśnie gatunek, prawda? Nie dość, że film jest straszny, to sam fakt, że jesteśmy sami w domu i oglądamy coś strasznego, dodaje dodatkowej nutki przerażenia. Warto przygotować sobie wcześniej jakąś drobną przekąskę, żeby nie trzeba było przerywać filmu, kiedy zgłodniejemy. Jeżeli jednak nie preferujesz horrorów, równie dobrze jest spędzić samotny wieczór z filmem romantycznym i lampką wina. Tak właściwie, to każdy film jest dobry, bo go obejrzeć samemu. Jaki wybierzemy, zależy tylko i wyłącznie od naszych preferencji.

Należysz do grona ludzi, którzy są żądni wiedzy? Swój wolny czas poświęcasz na szukaniu przeróżnych ciekawostek na przeróżne tematy? Jakąś cząstkę ciekawych informacji możemy czerpać z niemal wszystkiego, co nas otacza, nawet ze zwykłego noża – patrząc na niego można wywnioskować, że jest zrobiony z ostrza i rękojeści, a to już jakaś wiedza, prawda? Całkiem dużo możemy też dowiedzieć się, oglądając filmy. Dzielą się one na różne gatunki – od horrorów, mających na celu przerażenie widza, przez komedie, które mają rozśmieszać, po filmy dokumentalne, które mają z kolei za zadanie przedstawienie informacji na dany temat. Niezależnie, jaki gatunek wolimy oglądać – z każdego możemy dowiedzieć się czegoś przydatnego. Na przykład horrory mogą nas nauczyć, jak sobie radzić – a przede wszystkim, jakich błędów nie popełniać – kiedy, dla przykładu, psychopatyczny morderca objął sobie nas za cel. Jednak nie ma wątpliwości co do tego, że najwięcej na interesujący nas temat możemy dowiedzieć się z filmów dokumentalnych, które są tworzone czysto w celach informacyjnych. Filmy historyczne mogą z kolei nauczyć nas czegoś o historii naszego kraju i nie tylko. Należy tylko pamiętać, że filmy historyczne mogą zawierać interpretacje własną minionych czasów, która może nieco różnić się od wiedzy podręcznikowej.

Newer Posts »